Nowy plac zabaw

„Posłuchajcie, a było tak! Pewnego dnia wieeelka koparka wjechała na plac zabaw „Promyka”. Nie była to zabawka przyniesiona przez Panie, ale najprawdziwsza maszyna, o kierowaniu którą marzy każdy chłopiec. Wielką „łyżką” zaczęła wykopywać mnóstwo ziemi i zrywać trawę. Dzieci myślały: „Ojej, ktoś psuje nam ogródek, gdzie będziemy się teraz bawić?” Kiedy koparka skończyła pracę, po trawie nie zostało ani śladu. Jacyś Panowie wyłożyli w miejscu wybranej ziemi jakiś dziwny obrus i mówili, że to „włóknina”, a potem 3 wielkie wywrotki przywiozły aż 60 ton piasku i wysypały go tam, gdzie wcześniej była trawa. Małym traktorkiem, na którego z zazdrością patrzyli wszyscy chłopcy z „Promyka”, Pan Grzegorz jeździł dłuższy czas po placu, aż oczom wszystkich ukazał się piękny, równiutki, mięciutki dywan z piasku. Wszystkie dzieci zaczęły skakać z radości wołając: „Ojej, jak tu mięciutko i bezpiecznie!” Następnego dnia znowu przyjechał na plac zabaw jakiś samochód. Okazało się, że przywiózł nowe zabawki. Dzieci zaczęły piszczeć z radości: „Ojej, mamy nowe huśtawki, bujaki na sprężynach, świetną ruchomą równoważnię i drabinkę – ulubiony tor przeszkód, który pokonujemy trzymając się rączkami za jej szczeble!”. Teraz plac zabaw jest jeszcze fajniejszy i już nie możemy doczekać się lata, żeby przebywać na nim jak najczęściej!”  Taka to bajka… Choć warto zajrzeć na plac zabaw „Promyka” i się przekonać, że bajki i marzenia czasem spełniają się naprawdę!!! 🙂